O mnie

Cześć! Tu „Ta od zwierzaków” 🐾

Niektórzy kolekcjonują znaczki, inni magnesy z podróży. Ja? Ja kolekcjonuję kocie historie i psie spojrzenia.

Oficjalnie: jestem po prostu miłośniczką zwierząt. Nieoficjalnie: działam na czworonogi jak magnes. Mam w sobie jakiś niewidzialny radar, który sprawia, że każdy „sierściuch” w okolicy – czy to rasowy kanapowiec, czy sąsiedzki obieżyświat – prędzej czy później trafia pod moje drzwi (a potem na moją kanapę).

Dlaczego ten blog?

Bo wierzę, że każde zwierzę to osobna opowieść.

  • To tutaj poznacie Donalda, który uczy mnie asertywności.
  • Zobaczycie Jerry’ego, dla którego lodówka to świętość.
  • I przede wszystkim poznacie moją osobistą królową – Fifi, która każdego dnia udowadnia mi, że spokój to najpiękniejsza forma szczęścia.

Nie znajdziecie tu sztywnych wykładów. Znajdziecie za to codzienność pełną mruczenia, szczekania i walki o wolne miejsce na fotelu. Bo dom bez sierści to tylko budynek, a ja zdecydowanie wolę, gdy moje życie jest… nieco zakłaczone.

Rozgość się. Tutaj każdy ogon jest mile widziany!