Do tej pory opowiadałam Wam o naszych sąsiedzkich wędrowcach – rządzicielu Donaldzie i żarłocznym Jerrym. Nadszedł jednak czas, aby przedstawić Wam najważniejszą mieszkankę naszego domu, naszą oczko w głowie – Fifi.

Fifi to suczka rasy Shih Tzu, która swoją obecnością wypełnia każdy kąt naszego domu. Choć nie jest tak energiczna jak inne psy, jej historia jest świadectwem tego, że miłość i troska potrafią uczynić życie pięknym, nawet gdy los rzuca kłody pod łapy.
Spokój Wybrany i Spokój Wymuszony
Nasza Shih Tzu jest uosobieniem spokojnego życia. To typowy, dyplomowany kanapowiec. Jej ulubionym zajęciem jest wylegiwanie się na miękkich poduszkach, gdzieś między sypialnią a salonem. Jako starszy piesek, naturalnie ceni sobie ciszę i wygodę, ale w jej przypadku ten spokój ma też drugie, trudniejsze dno.
Od wielu lat zmaga się z chorobą, która wymaga stałego przyjmowania leków psychotropowych. To sprawia, że jest znacznie bardziej wyciszona i powolna niż większość psów jej rasy. Jej dni toczą się w rytmie spokojnych spacerów i długich drzemek. Czasami patrzę na nią i zazdroszczę jej tego spokoju, choć wiem, jak wysoka jest jego cena.
Miłość Bez Filtra
To, co w niej najbardziej niezwykłe, to jej nieprawdopodobne lgnięcie do człowieka. Choroba i leki nie odebrały jej potrzeby bliskości; wręcz przeciwnie, wydaje się, że ją spotęgowały. Dla niej każda chwila bez nas to chwila stracona. Musi być blisko, czuć dotyk, słyszeć nasz głos.

Ten spokój i potrzeba bliskości sprawiają, że jest też niesamowitą dyplomatką. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi zwierzętami. Z kotami, w tym z naszymi sąsiedzkimi bywalcami, żyje w pełnej harmonii. Nie ma w niej cienia agresji, tylko ciekawość i akceptacja.

Nasza Szczęśliwa Emerytka
Mimo swojego wieku i choroby, nasza Fifi jest nieprawdopodobnie szczęśliwym pieskiem. Uważam, że zasłużyła na to, by jej jesień życia była najpiękniejsza z możliwych. Dlatego spełniamy każde jej zachcianki. Chce spać na najlepszej poduszce? Jest jej. Ma ochotę na specjalny przysmak? Proszę bardzo. To nasza misja: sprawić, by nigdy niczego jej nie brakowało.

Gdy nie śpi, ma swój własny rytuał. Uwielbia obserwować świat, siedząc spokojnie we wjeździe przed domem. Patrzy na przejeżdżające samochody, spacerujących ludzi i latające ptaki. Wygląda wtedy jak mały, mądry posąg, który widzi więcej niż my wszyscy.

Fifi uczy nas, że szczęście nie zależy od zdrowia czy energii, ale od poczucia bezpieczeństwa i miłości. Choć jej świat jest cichy i wolniejszy, jest w nim więcej ciepła niż w wielu innych domach. To nasza Królowa, a my jesteśmy dumni, że możemy być jej poddanymi.

Dodaj komentarz